Co niesie tydzień (22 – 28 XI 2015)

XXXIV Niedziela Zwykła – Uroczystość Chrystusa Króla

 

Królestwo Chrystusa nie jest z tego świata, ale z góry od Ojca i cały wszechświat obejmuje

 

Czytania z tej Uroczystości Chrystusa Króla mówią o Nim jako Królu absolutnym we wszystkich wymiarach. W ewangelii wg św. Jana (J 18,33b-37) jest rozmowa Piłata z Jezusem, który pyta Go, czy jest królem żydowskim. Chrystus nie odpowiada wprost, tylko zapytuje go, czy to mówi od siebie, czy od innych usłyszał. I wtedy wyjaśnia Piłat: „Żydzi mi Ciebie wydali, Co uczyniłeś”- i Chrystus powiedział: „Królestwo Moje nie jest z tego świata” i dodaje: „Gdyby królestwo Moje było z tego świata, słudzy moi bili by się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo Moje nie jest stąd”.

W słowach Jezusa Chrystusa jest zawarte w jakiś sposób wytłumaczenie, dlaczego się nie bronił i poddał się prześladowaniu, biczowaniu, znęcaniu się nad Nim. Nie ingerował ze swoją mocą duchową, ponieważ nie przyszedł, aby królować po ziemsku, bo Królestwo Jego jest inne. Tłumaczy to w jakiś sposób czytanie drugie z Apokalipsy św. Jana apostoła (Ap 1,5-8), w którym autor pisze: „Jezus Chrystus jest świadkiem wiernym, pierworodnym umarłych i władcą królów ziemi”.

„Chrystus jest świadkiem wiernym”- co to znaczy? Jest wiernym świadkiem zamysłów Bożych wobec człowieka, bo zstąpił z nieba i wiernym świadkiem tego co ludzkie wobec Boga, bo przyjął człowieczeństwo i jest świadkiem nieomylnym, który może wszystko i jest świadkiem i równocześnie sędzią, który może wszystko osądzić według prawdy. Następnie jest pierworodnym umarłych tzn. pierwszym tym, który zwyciężył śmierć. Nikt dotąd jeszcze nie zwyciężył śmierci. Nie tylko zwyciężył śmierć w sobie, ale zwyciężył śmierć w ogóle. Ona jest już zwyciężona. Jej czas jest policzony i Chrystus jest również władcą królów ziemi. Jest władcą królów ziemi nie w tym sensie, żeby był ponad królami i sprawował nad nimi władzę, ale w tym sensie, że istota wszelkiej władzy pochodzi od Niego, istota wszelkiej władzy pochodzi od Chrystusa.

Władza każda pochodzi od Boga, bo wszystko, co stworzone, co istnieje jest poddane jakiejś władzy i ma władzę nad czymś innym. Sens istnienia wszechrzeczy, spraw ziemskich, czyli doczesnych, materialnych, czy duchowych nosi na sobie jakieś piętno władzy, ono to wszystko jednoczy i we władzy się wszystko odnajduje, ale oczywiście może być władza prawdziwa, albo uzurpowana. O tym, jak Chrystus zacznie w pełni wykonywać swoją władzę, jaką otrzymał od Ojca, jest w pierwszym czytaniu z księgi Proroka Daniela (Dn7,13-14). „Patrzyłem w nocnych widzeniach, a oto na obłokach nieba przybywa jakby Syn Człowieczy. Podchodzi do Przedwiecznego, wprowadzają Go przed Niego, powierzono mu panowanie, chwałę i władzę królewską. A służyły mu wszystkie narody, ludy i języki. Panowanie będzie wiecznym panowaniem, które nie przeminie, a Jego królestwo nie ulegnie zagładzie”.

Takiego króla wyznajemy – Chrystusa, takiego królestwa oczekujemy i wszystkie nasze nadzieje pokładamy w Jego królowaniu.

Każda władza od Ojca z niebios pochodzi, a On przekazuje ją Synowi

 

Poniedziałek

 

Pierwsze czytanie z księgi Daniela (Dn1,1-6.8-20) opisuje jak król Babiloński Nabuchodonozor oblegał Jerozolimę, zajął ją, zrabował naczynia z Domu Bożego i zabrał do swojego skarbca. Oczywiście wziął w niewolę Izraelitów. Następnie król polecił wybrać spośród Izraelitów młodzieńców o pięknym wyglądzie, zdolnych, posiadających wiedzę, aby po trzyletnim przygotowaniu mu służyli. Wybrani zostali do tego Daniel, Hananiasz, Miszael i Azariasz. Pierwszą rzeczą o jaką młodzieńcy poprosili przełożonego, to aby zmienił im menu, czyli pożywienie, nie chcieli się kalać królewskimi potrawami, ani królewskim winem, ale poprosili by im dawano jarzyny. Okazało się, że przez to byli zdrowsi, lepiej wyglądali. Szczególnie uzdolnionym nie tylko po ludzku, ale w sposób nadprzyrodzony był Daniel, który posiadał wiedzę rozeznania wszelkich widzeń i snów.

Natomiast w Ewangelia (Łk21,1-4) jest o wdowie, która wrzuciła dwa małe pieniążki, czyli jeden mały grosz, całe swoje utrzymanie do skarbca świątyni, a Chrystus obserwując powiedział do uczniów, że ta rzuciła więcej niż wszyscy inni. Bo ofiary mają podwójny wymiar, ten zewnętrzny mierzony wartościami ludzkimi i duchowy. Wdowa, która to uczyniła okazała wielką mądrość, to z mądrości wypłynęła jej ofiara, wiedziała, że Bóg nie pozostanie dłużny, a jej powinność pomimo braków jednak ma wielką wartość. Tą samą mądrością kierowani młodzi Izraelczycy z pierwszego czytania szczególnie Daniel stali się dla narodu uprowadzonego znakiem mocy i obecności Boga wśród nich.. Bardzo wiele ciekawych historii łączy się właśnie z tymi czterema młodzieńcami, o czym zresztą będzie w następnych dniach.

Składając dla Boga ofiary, wspomagając potrzebujących, otwieramy dla siebie i innych drzwi miłosierdzia

 

Wtorek

 

Królewski sen był przepowiednią wieków i zapowiedzią nowej historii.

 

Pierwsze czytanie (Dn2.37-45) z wtorku jest kontynuacją z poprzedniego dnia. Otóż Nabuchodonozorowi śnił się sen, który go bardzo niepokoił i zwołał wieszczów i tłumaczy snów z całego państwa i niestety oni nie mogli mu tego wyjaśnić. On ich chciał pozabijać za to ,że są niepotrzebni. I wtedy ujął się za nimi Daniel, który powiedział: nie zabijaj ich, ja ci wytłumaczę ten sen. Nie tylko, że mu wytłumaczył sen, ale wpierw powiedział, co mu się śniło. Mianowicie, że śnił mu się bardzo wielki posąg o nadzwyczajnym blasku, głowa jego była z czystego złota, pierś i ramiona ze srebra, brzuch i biodra z miedzi, kolana z żelaza, stopy zaś jego częściowo z żelaza, częściowo z gliny. I widział, że odłączył się kamień z nieba, mimo że nie dotknęła go ręka ludzka i ugodził w jego stopy z żelaza i gliny połamał je wtedy i wszystko uległo skruszeniu, pomieszaniu. Żelazo, glina, miedź, srebro, złoto. Stało się wszystko jak plewy na klepisku i wiatr je uniósł. Wytłumaczył Daniel ten sen Nabuchodonozorowi, że głowa ze złota oznacza jego królestwo, ale po nim powstanie inne mniejsze i trzecie królestwo miedziane i czwarte trwałe jak żelazo, co wszystko kruszy. Natomiast stopy, które były częściowo z gliny, częściowo z żelaza oznaczają, że królestwo ulegnie podziałowi. Będzie coś miało z trwałości, a równocześnie z kruchości, bo żelazo z gliną się nie łączy. I w tych czasach Bóg wzbudzi królestwo, które nigdy nie ulegnie zniszczeniu i Jego władza nie przejdzie na żaden inny naród, a kamień, który oderwał się od góry mimo, że nie dotknęła go ręka ludzka to wyroki Boże, które zniszczą wszystko, a nastanie tylko Jego królestwo.

Natomiast w Ewangelii (Łk21,5-11) jest podobna sytuacja, tylko odnosząca się nie do królestw, ale do świątyni Jerozolimskiej. Chrystus słysząc, jak się zachwycali niektórzy świątynią, powiedział: „Przyjdzie czas kiedy z tego, co widzicie, nie zostanie kamień na kamieniu, który by nie był zwalony”. I zapowiedział nadejście czasów ostatecznych, że wtedy powstanie naród przeciw narodowi, królestwo przeciw królestwu, będą trzęsienia ziemi, głód, zaraza, ukażą się straszne zjawiska, straszne i wielkie znaki na niebie.

Oba te czytania mówią o dokonaniu się czasów, że wszystko zmierza nie do nicości do zagłady, ale do zmiany, że wszystkie ziemskie królestwa rozpadną się i będzie jedno królestwo niebieskie, Boże Królestwo.

Świątynia w Jerozolimie i jej zburzenie jest zapowiedzią nowej historii Nowego Ludu

 

Środa

 

Uczta Baltazara to szatański pomysł naśladujący Ucztę Niebieską

 

Pierwsze czytanie dalej jest z księgi Daniela. Właśnie w tej księdze jest opis tzw. Uczty Baltazara. Baltazar był synem Nabonida i współregentem swego ojca podczas jego nieobecności w Babilonie. Ten Baltazar urządził ucztę ze swoimi możnowładcami i kiedy zasmakowali win, kazał przynieść srebrne i złote naczynia zrabowane przez Nabuchodonozora ze świątyni w Jerozolimie i pili król i jego możnowładcy, żony, nałożone i wychwalili bożków złotych i srebrnych, miedzianych i żelaznych. I wtedy ukazały się za świecznikiem palce ręki ludzkiej i pisały na wapnie ściany królewskiej. Napisały słowa: „Mene, mene tekel ufarsin”. Króla i wszystkich ogarnęło przerażenie, zawołano Daniela, aby wytłumaczył co znaczy ten napis. I Daniel wytłumaczył – słowa te znaczyły: „Bóg obliczył twoje panowanie i ustalił jego kres, zważono cię na wadze i okazałeś się zbyt lekki twoje królestwo uległo podziałowi, oddano je Medom i Persom”. Tej samej nocy Baltazar został zabity.

Natomiast w Ewangelii św. Łukasza (Łk21,12-19) Jezus zapowiada prześladowanie swoich uczniów, że wydadzą ich do synagog, do więzień, przed królów i mówi Chrystus: będziecie mieli sposobność do składania świadectwa, ale nie obmyślajcie co macie powiedzieć, bo w danej chwili Duch Święty wam wszystko podpowie. To On da wymowę i mądrość, której żaden z prześladowców nie będzie się mógł oprzeć ani sprzeciwić. Niektórzy zginą z tego powodu, ale przez swoją wytrwałość ocalicie wasze życie, nie to ziemskie, ale życie wieczne.

Te dwa czytania mówią o wyrokach boskich, o wyrokach, które dla ludzi będących daleko od Boga są niezrozumiałe, ponieważ nie będą umieli pogodzić prześladowania sprawiedliwych z błogosławieństwem Bożym, ani powodzenia niesprawiedliwych na tej ziemi i grzesznych, i zbrodniarzy z karą wieczną.

Świat i doczesna władza to tylko pozory siły i władzy, aby zwieść zaślepionych

 

Czwartek

 

Bóg wybawił Daniela z jaskini lwów, przez co uwierzył w Boga Izraelitów król Dariusz

 

Pierwsze czytanie dalej jest kontynuacją księgi Daniela. Po Baltazarze królem został Dariusz, który ustanowił 120 satrapów w swoim państwie, a nad nimi trzech zwierzchniów, z których jednym był Daniel. Daniel tak przewyższał innych, że ci z zawiści i zazdrości postanowili go zgubić i wymyślili taką rzecz. Mianowicie poszli do króla i powiedzieli: królu podpisz dekret, że jeżeli by ktokolwiek przez 30 dni modlił się do jakiegoś innego Boga, czy prosił jakiegoś innego człowieka oprócz ciebie, żeby został wrzucony do jaskini lwów. I w namowie król Dariusz podpisał dekret a oni śledzili Daniela, który codziennie modlił się trzy razy i donieśli królowi, że się modli wbrew dekretowi.

Bardzo się przejął tym król, bo cenił Daniela, ale niestety według prawa Persów i Medów, musiał to uczynić. Wrzucono Daniela do jaskini lwów, król całą noc nie spał, czekając rana. Rano przyszedł, okazało się że, lwy nie wyrządziły mu żadnej szkody. I wtedy uwierzył król Dariusz w Boga, którego wyznawał Daniel i który uratował go i wybawił od paszczy lwów.

Natomiast w ewangelii Łukasza(Łk21,20-28), jest o powtórnym przyjściu Chrystusa, najpierw o zburzeniu Jerozolimy, o ucisku jaki przyjdzie w czasach ostatecznych, a Jerozolima będzie deptana przez pogan, aż czasy pogan przeminą. Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach i trwoga narodów bezradnych wobec szumu morza i jego nawałnicy. Ludzie mdleć będą w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi i wtedy przyjdzie Syn Człowieczy, ujrzą Go wszyscy, czyli On przyjdzie w obłoku z wielką mocą i chwałą.

Te dwa czytania mówią o Bogu, który wymierza sprawiedliwość, ale ratuje swoich wyznawców z wszelkiej opresji. I o Chrystusie, który po tych wszystkich strasznych wydarzeniach przyjdzie w obłoku z wielką mocą i chwałą. Co to znaczy w obłoku? Tzn. z innej rzeczywistości, podobnie jak przy Wniebowstąpieniu Chrystus uniósł się w górę i nie poszedł tam gdzieś w przestrzeń, w kosmos, tylko po pewnej chwili obłok zabrał im Go sprzed oczu, został przeniesiony do innej rzeczywistości. Tak samo z tej innej rzeczywistości nie z kosmosu przyjdzie, ale z obłoku, ten obłok jest znakiem, synonimem innej rzeczywistości, nie tej ziemskiej, ale tej niebiańskiej. Nie trzeba tego przyjścia Chrystusa na obłokach, w obłoku rozumieć jako przyjazd na chmurze, to jest całkiem co innego.

Chrystus przy końcu czasów przyjdzie w mocy i w chwale, to ta sama moc która ocaliła proroka Daniela, i przez którą Bóg czyni zbawcze znaki

Przybądź Chryste, okaż swą Moc i chwałę, miłosierdzie i sprawiedliwość. Amen

 

Piątek

 

Prorok Daniel opisuje cztery bestie, które zobaczył w wizji. Niszczyły one wszystko i siały spustoszenie, ale zostały zniszczone przed przybyciem na obłokach Syna Człowieczego.

 

Pierwsze czytanie dalej z księgi Daniela,(Dn 7, 2 – 14) w którym opisuje on swoją wizję. W tej wizji widział cztery ogromne bestie, które wyszły z morza. Pierwsza była podobna do lwa z orlimi skrzydłami, druga podobna była do niedźwiedzia, miała trzy żebra w paszczy między zębami. Trzecia była podobna do pantery, a na grzbiecie miała cztery ptasie skrzydła i cztery głowy, jej powierzono władzę. Następna bestia okropna, przerażająca, o nadzwyczajnej sile. Miała zęby z żelaza, miedziane pazury, pożerała, kruszyła, deptała wszystko i miała 10 rogów, spośród nich jeden mały wyrósł i miał oczy podobne do ludzkich i mówił wielkie rzeczy. I wtedy Daniel zobaczył, jak postawiono trony a Przedwieczny zajął miejsce i tysiące tysięcy służyło Mu, i wtedy zabito bestię czwartą, a pozostałym odebrano władzę i to był kres ich życia. I wtedy przybył na obłokach Syn Człowieczy. Podszedł do Przedwiecznego i powierzono Mu władzę, panowanie, chwałę i władzę królewską i służyły Mu wszystkie narody, ludy i języki.

Natomiast w ewangelii św. Łukasza(Łk21,29-33), jest przypowieść o drzewie figowym, Pan Jezus mówi: „Patrzcie na drzewo figowe i na inne drzewa. Gdy widzicie, że już dojrzeją pączki, sami poznacie, że blisko jest lato, tak i wy gdy ujrzycie, że to co się dzieje, wiedzcie blisko jest Królestwo Boże. Niebo i ziemia przeminą, ale Moje słowa nie przeminą”.

Te dwa czytania są w dalszym ciągu przy kończącym się roku przypomnieniem, że wszystko w Bożych planach jest ustalone i że wszystko zostanie sprawiedliwie osądzone, nagrodzone i ukarane i że trzeba uważać na znaki czasu. Tak jak powiedział Pan Jezus do faryzeuszy: „Wygląd nieba i ziemi rozpoznać umiecie, a czasów obecnych nie rozpoznajecie”- bo nie poznali czasu nawiedzenia ich przez Boga.

Umieć zrozumieć znaki czasu to nakłonić rozum do wiary, uzbroić nadzieją i umocnić miłością

 

Sobota

 

Ziemskie ideologie, ludzkie zbrodnicze plany, knowania przeciw Bogu, są jak krwiożercze bestie niszczące nadzieje i życie

 

Pierwsze czytanie jest kontynuacją z poprzedniego dnia (Dn 7, 14- 27). Tak więc, Daniel pytał stojącego, co znaczą te bestie i ten odpowiedział, że one oznaczają królestwa, które powstaną z ziemi. Najgorsze będzie czwarte królestwo, czwarta bestia, która będzie deptać całą ziemię i przeciwko Bogu występować, przeciwko świętym, aż wypełnią się czasy i wtedy odbędzie się sąd, odbiorą jej władzę niszczenia niweczenia wszystkiego, a panowanie i królestwo otrzyma Lud święty Najwyższego. Królestwo będzie Jego wiecznym królestwem.

Natomiast w ewangelii św. Łukasza (Łk21,34-36) jest o czuwaniu. Chrystus powiedział: „Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa i trosk doczesnych, by ten dzień nie przypadał na was jak potrzask, przyjdzie na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi, czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli tego wszystkiego uniknąć.

Właśnie to czuwanie jest istotą obydwu czytań z soboty. Chodzi o czuwanie przed złem, przed potęga złego. Czuwanie nad własnymi słabościami, lękiem, niewiernością i grzechem. Tylko ci, którzy będą czuwać, mogą osiągnąć obiecane królestwo.

Potrzeba nieustannego czuwania, aby nasze serce i nasz rozum nie zwrócił się ku bestiom, odbierającym nadzieję i odrzucającym miłosierdzie.

 

Ks. H. Młynarczyk

.